Szrama

Autor: Zyta Bętkowska, Gatunek: Poezja, Dodano: 01 sierpnia 2011, 10:26:17

                                       „Bo wszerz i wzdłuż - to po prostu, w kółko.”

                                                                            Władysław Grzeszczyk

 

Wysiada z pociągu i staje się ciałem

obcym. Miasto szemrze. Leciwa kobieta

w gumowych japonkach rozdeptuje mech.

 

Na obrzeżach – ronda,  gliniane makutry

wypełnione masą. Z szyby ścieka białko

roztrzepanej chmury. Nie ma dobrych miejsc

 

na ból. Ma się rozejść, chociaż  w pojedynkę

łatwiej się rozpłynąć, wsiąknąć, wyparować

z grząskiego koryta. Zbiera się na deszcz.

Komentarze (35)

  • Dobry wiersz!

  • Szczerze mówiąc nazwałbym to produktem wierszopodobnym.

  • Piękny wiersz. Już pierwsze słowa takie prawdziwe, oddają dokładnie także moje wrażenie, za każdym razem, przy wyjściu z pociągu. Nagłe wyjęcie z całości, ze świata podróży.
    To przemieszanie- ból, który ma się rozejść, i my, którzy łatwiej rozpływamy się, rozchodzimy w pojedynkę.
    Wiersz jak kula. Doskonały.

  • Maciek - spod Twoich palców to szczególnie miło przeczytać :)
    Artur - no nie inaczej, prawdziwe wiersze piszą poety, grafomany tylko podróby, ale oceń podróbę na tle innych podrób, jeśli chcesz :)

    Małgosia - prawda? a szczególnie, jeśli miasto widzisz pierwszy raz i masz świadomość, że pierwszy raz obijasz sobie paluch na tym krawężniku, wdychasz pleśń z porosłą na tej ruderze, odbijasz się w krzywym zwierciadle fasady tego banku, że w sumie jesteś jak zadra, chociaż miasto Cię nie wypluwa ;)

  • Powiem więcej- nawet ludzie mają jakieś inne twarze:) Każde miasto maj swój typ urody ludzkiej, a ja pasuję do swojego:)

  • a ja swojego nie mam :)

  • No to jestem zaskoczona. Jak to?

  • Pani Zyto! To nie jest podróba. Nazywają Pani utwór "produktem wierszopodobnym" miałem na myśli jego pozorną gładkość i jego pozorną obrazowość. Razem z puentą "zbiera się na deszcz". Wszystko brzmi zgrabnie, ładnie, gładko. Ale to jest właśnie raczej imitacja wiersza. Z grafomanią nie ma to nic wspólnego. Więc głowa do góry. :)

  • Małgosia - No - mam wieś, a i to nie "rodzimą". W tej wsi status takiej osoby nazywa się "przywłoka" ;)

    Artur - Spoko, może być imitacja, a łba nie zadrę, bo wtedy zobaczyłabym niebo, razem ze mną zobaczyłaby niebo peelka i cały wyrób wierszopodobny tym by się zawalił (niezacytowany początek przytoczonego przeze mnie aforyzmu Grzeszczyka) :)

  • ,Z szyby ścieka białko rozstrzepanej chmury', to na pewno nie jest zdanie poezjopodobne, tylko czysta poezja.

  • Wando, rozpoznaj miasto :) Podpowiedź - ani Otwock, ani Warszawa, ale ciepło, ciepło ;))

  • Zobaczyłam Warszawę. Tylko skąd gliniane makutry?

    • Ir _
    • 01 sierpnia 2011, 11:33:01

    Gliniane makutry to dla mnie wielkie donice z jakimś ozdobnym zielem, bywają takie na rondach (np. obok mojej ulicy taka makutra jest).
    Bardzo poetyckie dla mnie : " Z szyby ścieka białko
    roztrzepanej chmury."...ale już mniej mnie przekonuje "rozdeptuje mech" - nie potrafię znaleźć odniesienia do miasta.
    Ogólnie na TAK.
    Pozdrawiam.

  • ronda (jak makutry, bo auta w nich trą i trą) są w każdym mieście (starałam się, żeby było uniwersalnie :)
    ale odczucie to przy Andriollego w J powstało :)

  • Ireno - zmieniłam piech na mech, bo mech to żywy jest i wszędobylski, ale fakt, że sama nie byłam pewna tego miejsca, ma prawo być to widać :)

  • Dzięki za "okienka" :)

  • "Utwór wierszopodobny"? Zyta, nie jest źle, ja stworzyłem "liryczne discopolo":)

  • całą jasławość alias przyjeżdża baba do dóchtora - a peron we mchy :)

  • Maciek - wyżej d się nie skacze, a ja mam krótkie nogi, a co za tym idzie i d nisko :) ale co mi tam, dla podtrzymania netowych kontaktów z Wami trzeba czasem coś drapnąć, mimo samoświadomości :)

    Słowniku - nie Jasełko, byłam w podróży :)

  • Podoba mi się: nie ma dobrych miejsc na ból.
    Nie podoba mi się: w gumowych japonkachroztrzepuje mech.
    Doceniam: Z szyby ścieka białko roztrzepanej chmury - ale źle mi się kojarzy;)

    ogólnie jestem na tak i na nie równocześnie:)

    pozdrawiam

    ps. motto na tak:)))

  • Dobry wiersz o silnym działaniu.
    :-))

  • Dobry wiersz. Wyciąłbym tylko gumowe japonki, choć z drugiej strony, są obrazowe i prawdziwe. Sprawnie napisane.

  • Pani Zyto, to jest dobry wiersz. Bo u mnie, niestety, tym razem - "nic", a to jest znacznie gorzej, niż "produkt wierszopodobny", czy "liryczne discopolo" :)

  • Mam rozmoknięty net i co chwilę tracę łączność - stąd reaguję na komentarze ze sporym opóźnieniem :)
    Dzięki, że chciało się Wam przeczytać i skomentować, uwagi są celne, gdyby to nie był mój wiersz, też bym w nim pogmerała. A swój - wiadomo, wymęczy człowieka przy powstawaniu tak, że jak się już kupy trzyma, to lepiej go wkleić i mieć z głowy :)

  • Kraków :)

  • Rondo Mogilskie ...

  • rondo Andriollego
    o Kraków nie mógłby być obcym miastem, nawet dla mnie - domatorki zatwardziałej

  • I mnie się bardzo podoba. Bardzo bardzo dobry. Dosłownie poczułam wyalienowanie.

  • mam nadzieję, że niezbyt dotkliwie :)
    Dzięki

  • ;-))

  • No przecież Ci nie zostwię tekstu z nierozwiązaną zagadką. Jastarnia, odwiedzona przez Andriollego we wrześniu 1889 r :)

  • na Jastarnię nie mam kasy, to prawie tysiąc kilosów ode mnie ;/

  • Przeczytałam z przyjemnością. To coś okołootwockie :) Józefów? Karczew?

  • Józefów :)

  • Ten wiersz mi się podoba.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się