SARABANDA

Autor: Zyta Bętkowska, Gatunek: Poezja, Dodano: 23 lipca 2011, 12:33:59

 

 

SARABANDA 


         "Stoję na granicy... Na pograniczu.
          I odwracam się, słysząc i może też widząc rzeczywistość,
          która wydaje mi się coraz bardziej oczywista"

                                                                       I Bergman

Wiosną powpinał pędy w obłoki
chwytał się brzytwy - smużastych przelotów.
Ścięcie nie zawsze nazwą wyrokiem,
korona ma spaść, by głuchy pień obrócił się w popiół.

Tańczmy, póki szpak godową pieśnią zaklął śmierć,
żywica odtąd będzie moją łzą, a łez nie łykaj, łykiem prowadź
w głąb. Niech moja twarz odciśnie w korze ślady rzęs,
do skóry przytul szorstki tors, nim piach zatonie w trotach.

Trzebież, ścinka, asfalt, wyrąb,
jutro zniknie z szyb pierwszy plan.
W ramach zostanie nagi horyzont,
tylko szpak, jak sztafaż będzie cucił dal.

Noc nie umie barw odebrać pieśniom. Niechaj śpiew
w żywicę lepką zmieni moją łzę. Ty łez nie łykaj, łykiem prowadź
w głąb. Niech moja twarz wydrąży w korze ślady rzęs,
do skóry przytul szorstki tors, nim mech zatonie w świeżych trotach.

Podmuch, powiew, poszum, tchnienie,
oddech, szczebiot i cichy trzask.
Trzonek chce zbutwieć, ostrze zardzewieć,
umrzeć - drwal. Buk we mnie tańczy, w buku - ja.

Komentarze (32)

  • Wiersz Eli Tylendy mnie skusił do zamieszczenia kolejnego staruszka :)

  • Sarabanda jak Grek Zorba:))

  • :)

  • 1. Ostatni taniec.

    2. A ja mam za oknem rozłożysty orzech.

    3. Przypomniał mi się wiersz czytany w dzieciństwie- aż przyszedł mały urwis, ukradkiem wyjął nożyk, bo napis chciał wyskrobać w srebrzystej, cienkiej korze, wycinał powolutku, literka po literce, nie wiedział, że pod korą zielone płacze serce.
    Jakoś tak to było;)

    Tyle skojarzeń.

    Zakończenie odbieram, jakbyś rzuciła klątwę na trzonek, ostrze, drwala i ocaliła buk.

  • Ja wierzę, że drzewo odczuwa ból. A może to my odczuwamy ból po stracie drzewa? Pięknie to rozegrałaś tym refrenem. Trzeba się wczytać, żeby odczuć głęboki smutek tego wiersza. Warto

  • to wiersz z tych, co to z bólu się prawdziwego zrodziły
    drzewo było akacją, ale nie miałam serca pisać o nim wprost

  • Wiosną powpinał pędy w obłoki - kto? co?
    Przepraszam, ja nie jestem ciuciubabka!
    chwytał się brzytwy(?!) - jw, a jeśli to ma być metafora, to niestety, nietrafiona.

    To uczłowieczenie drzewa nie jest alegorią, więc nieuprawnione. Raczej brak pomysłu na poprowadzenie skądinąd interesujących założeń.
    Tak, rośliny podobnie jak zwierzęta, czują, słyszą, zapamiętują i widzą.
    Można o tym pisać, ale uszanujmy je w ich możliwościach, bo nie przez nas są im nadane. Zaprezentowany produkt proponuję potraktować jako wersję warsztatową, niezależnie od tego jak wiekowy to utwór.
    Zgoda?

  • czytelnik nie musi wiedzieć kto i co :)
    chciałam obrazek wlepić, ale mi nie "wchodzi"
    ten wiersz od początku się nie podobał wielu osobom, ale nie będę już w nim rzeźbić, z szacunku do drzewa
    co nie zmienia faktu, że szanuję opinię kolegi bez Ziemi

  • wstawił mi się, ale strasznie wielki i nie ten, co planowałam, a edycji już nie ma ;/
    ale już wiem przynajmniej, co i jak :)

  • "ale nie będę już w nim rzeźbić, z szacunku do drzewa"

    Aha. A czy np. chlapanie niebieską farbką też jest wyrazem szacunku dla drzewa, a podcinanie korzeni? Tak pytam, bo jak na moje oko jest tu pewien kłopot z gramatyką (ewentualnie proszę o wyprowadzenie mnie z błędu).

    "Tańczmy, póki szpak godową pieśnią zaklął śmierć"

    "Póki" to spójnik, który wprowadza zdanie podrzędne określające kraniec czynności lub stanu ze zdania nadrzędnego, więc raczej powinno być:

    "Tańczmy, póki szpak godową pieśnią zaklina śmierć"

    lub

    "Tańczmy, póki śmierć jest zaklęta..."


    A wiersz interesujący, ma swój czar, urok, coś oryginalnego. Zatrzymuje, chociaż (a może także dlatego?)jest mocno "poszarpany".

  • pamiętam ten wiersz, bardzo go lubię

  • "Tańczmy, póki szpak godową pieśnią zaklął śmierć" - na akacji, która grała rolę buka w mojej sarabandzie, są 2 szpacze butki i drzewo na okres godowy dostało kilka miesięcy dodatkowego życia

    stąd tańczmy, póki szpak zaklina śmierć
    zaklął szło by w kierunku przekleństwa

    - - serio? strasznie się cieszę :) ale lubisz, bo szpaki, czy coś innego?

  • budki*
    sorry fest

  • Lubię ten wiersz czytać, gdy nia ns nie ma nic ciekawego. To jeden z kilkunastu wierszy na ns, do których wracam. Im dłużej go czytam, tym bardziej mi się podoba. "Poszarpanie" w treści i formie jest dla mnie, choć nigdy wiersza nie komentowałem i teraz też czuję, jakbym coś psuł, pisząc o nim.
    :-)

  • to zdradzę Ci tajemnicę, że ten wiersz jest poszarpany do takiej sarabandy, co ją sobie słuchałam, żeby nie pokazywać, że za drzewem płaczę, i udawać, że muzyka mnie zrusza :)
    poszukam, to linknę

  • Oli i Alince dzięi za okienka :)

  • albo
    http://www.youtube.com/watch?v=tw1v5F-s_oc&feature=related
    lub ta orkiestrowa, tylko refrenik w niej nie tam, gdzie chcę i nie tak zagrany, ale nastrój oddaje, zwłaszcza fermaty na końcu moich "zwrotek"
    http://www.youtube.com/watch?v=JSAd3NpDi6Q&feature=related

  • Saro - dzięki :)
    Sarabanda ma Twoje imię :)

    • . .
    • 23 lipca 2011, 14:37:02


    Tak, wiem. Szanowny Stryj Igmar przypomniał mi o tym.
    Pani podświadomie nie chciała by kontekst został przyjęty jako aluzyjny. Ależ nie. Pani nie posługuje się podobnymi narzędziami.

    Liryczny, wyważony, dobry wiersz.
    Pozdrawiam.

    • Ola ;)
    • 23 lipca 2011, 14:46:29

    Dla mnie to jest jakieś takie.. przeładowane.

  • Bardzo lubię imię Sara. Nie wiem, czy Sara Bergmann to nick, czy prawdziwe personalia, ale są do pozazdroszczenia.
    Kontekstu - kurcze - nie łapię. Podonbiem jak stryja (<zmieszany>)
    Dzięki za czytanie i słowo.

  • Oliwia - możliwe. Jak w wiersz wejdą prawdziwe uczucia, to zawsze jest za prawdziwy, żeby mógł być dobry, jak Azor :)

    • . .
    • 23 lipca 2011, 14:54:32

    Miałam intuicyjne odczucie, że nie będzie Pani chciała mnie urazić zbieżnością Sary w Sarabandzie.
    Stryj. Poetica.
    Jeszcze raz gratuluję.

  • kocham sarabandy :)

  • Tomku - okienko cieszy, nic jednak nie dorówna słowom :)

  • Najlepiej pasuje pierwszy link, gitarowy:-)

  • Pani Zyto, miło, że skusiłam :) Wiersz ma swój urok, ale według mnie jest przeładowany, ciężki niczym korona drzewa. Pani komentarze wyjaśniają wiele. Podobnie pisze się w trudnych i przykrych chwilach. Cenię sobie takie pisanie; jest prawdziwe i szczere. Pozdrawiam.

    • K Z
    • 23 lipca 2011, 20:52:56

    wiersz bardzo śpiewny, interesujący, gęsty... tylko może momentami składnia jak dla mnie zbyt karkołomna, tym niemniej zrobił na mnie wrażenie i dobrze było się w nim zanurzyć :).

    trochę późno, ale dotarłam tu w końcu... :).

  • -- prawda?
    Elżbieta - cała po mojej :)
    Katarzyna - tyle komplementów na raz? wbijesz mnie w dumę :)
    Olga - dzięx

  • zdjęcie piękne ale nie dorównuje słowom. "buk we mnie tańczy" ślicznie

  • o, już nie liczyłam na komentarz, a jednak :) dzięki!

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się